Czytasz = komentujesz
- Anne... ej... wstawaj...
- Co???
- Mam coś dla ciebie.
- A nie mogę jeszcze pospać. Jest... 6:05.
- No proszę - Polly ciągnęła dalej.
- Dobrze, ale jeśli to głupi ża... Boże, ta sukienka jest śliczna!
- I twoja.
- Z jakiej to okazji? - nie nie mogę, to jest śliczne.
- Tak po prostu - Polly jakoś dziwnie się uśmiechnęła. Ona coś wie... tylko co.
- Ok, dziękuję ci siostrzyczko. To co, może śniadanie? I tak nie śpimy, a śniadanie o 6:07 jest zawsze spoko.
- Czemu nie. - zaśmiała się Pauline
- No to chodźmy! - uśmiechnęłam się szeroko.
Zeszłyśmy razem do kuchni.
Teraz trzeba się w to wystroić i lecieć do szkoły. Przepraszam, że ten post jest strasznie krótki, ale musiałam wstawić zdjęcie tej sukienki. Do później x"
Opublikowane. Teraz ubrać się w to cudo i do szkoły.
- Co???
- Mam coś dla ciebie.
- A nie mogę jeszcze pospać. Jest... 6:05.
- No proszę - Polly ciągnęła dalej.
- Dobrze, ale jeśli to głupi ża... Boże, ta sukienka jest śliczna!
- I twoja.
- Z jakiej to okazji? - nie nie mogę, to jest śliczne.
- Tak po prostu - Polly jakoś dziwnie się uśmiechnęła. Ona coś wie... tylko co.
- Ok, dziękuję ci siostrzyczko. To co, może śniadanie? I tak nie śpimy, a śniadanie o 6:07 jest zawsze spoko.
- Czemu nie. - zaśmiała się Pauline
- No to chodźmy! - uśmiechnęłam się szeroko.
Zeszłyśmy razem do kuchni.
***
- Co tam czytasz? - spytałam Polly.
- Nie, nic. - powiedziała zakłopotana.
- Pokaż mi to... Że co?! - Polly czytała mojego bloga - Czytałaś ostatni wpis? -jak ja jej zaraz...
- T... Taaa... Tak - jąkała się Polly.
- Osz ty mały gnomie. I wiesz wszystko o...
- Dannym? Tak.
- Skąd ty wiesz, że to o Dannym?! - jaka z niej wredna...!
- Nie ważne, ale dzisiaj masz mi nałożyć sukienkę, ślicznie się wymalować i zagadać do niego.
- Dobra, skończ śniadanie i do szkoły, bo jest 7:20, więc zaraz się spóźnisz.
- Ok, to ja lecę Ann. Miłego dnia! - ostatnie zdanie krzyknęła wychodząc z domu.
Co by teraz zrobić...
- Nie, nic. - powiedziała zakłopotana.
- Pokaż mi to... Że co?! - Polly czytała mojego bloga - Czytałaś ostatni wpis? -jak ja jej zaraz...
- T... Taaa... Tak - jąkała się Polly.
- Osz ty mały gnomie. I wiesz wszystko o...
- Dannym? Tak.
- Skąd ty wiesz, że to o Dannym?! - jaka z niej wredna...!
- Nie ważne, ale dzisiaj masz mi nałożyć sukienkę, ślicznie się wymalować i zagadać do niego.
- Dobra, skończ śniadanie i do szkoły, bo jest 7:20, więc zaraz się spóźnisz.
- Ok, to ja lecę Ann. Miłego dnia! - ostatnie zdanie krzyknęła wychodząc z domu.
Co by teraz zrobić...
***
" Nie uwierzycie: moja siostra kupiła mi tę piękną sukienkę i KAZAŁA mi iść w niej do szkoły.
Teraz trzeba się w to wystroić i lecieć do szkoły. Przepraszam, że ten post jest strasznie krótki, ale musiałam wstawić zdjęcie tej sukienki. Do później x"
Opublikowane. Teraz ubrać się w to cudo i do szkoły.
***
- Boże Ann, skąd masz taką wypasioną sukienkę?! - Agnes od razu zaczęła przyglądać się sukience.
- Moja siostra czyta mojego bloga i wie o Dannym, więc kupiła mi tę sukienkę.
- Śliczna ta sukienka. Ciekawe gdzie kupiła... - Aggie nie zwracała uwagi co mówię.
- Aggie, słuchasz mnie?
- Tak, oczywiście - nie spuszczała wzroku z mojej sukienki.
- To co mówiłam? - teraz ją mam.
- Tę sukienkę kupiła ci Polly i masz w niej pogadać z Dannym - wow.
- WOW... Myślałam, że nie słuchasz.
- Podzielna uwaga.
- Spoko... To może teraz pójdziemy na lekcje?
- Okay - zaśmiała się Agnes i poszłyśmy na historię.
- Moja siostra czyta mojego bloga i wie o Dannym, więc kupiła mi tę sukienkę.
- Śliczna ta sukienka. Ciekawe gdzie kupiła... - Aggie nie zwracała uwagi co mówię.
- Aggie, słuchasz mnie?
- Tak, oczywiście - nie spuszczała wzroku z mojej sukienki.
- To co mówiłam? - teraz ją mam.
- Tę sukienkę kupiła ci Polly i masz w niej pogadać z Dannym - wow.
- WOW... Myślałam, że nie słuchasz.
- Podzielna uwaga.
- Spoko... To może teraz pójdziemy na lekcje?
- Okay - zaśmiała się Agnes i poszłyśmy na historię.
***
Razem z Aggie poszłyśmy na stołówkę. Dzisiaj była zupa pomidorowa. Moja ulubiona zupa.
Trochę pełno tego nalali! Szłam powoli, ale nie zobaczyłam Danny'ego i... na szczęście nie wylałam na niego zupy.
- O jejciu. Przepraszam. Prawie wylałem na ciebie zupę. - O ja, Dany mówi do mnie. Tak, wiem, że to jest chore, ale co mi tam.
- Nie, to ja przepraszam. Nie patrzyłam jak idę.
- Spoko... Ty chyba jesteś Anne, tak? - OMG, zna moje imię...
- Tak, a ty to chyba Danny.
- Masz rację. Chciałabyś się dosiąść?
- Tak. - chyba się rumienię
Podeszłam z nim do stolika, a on odsunął mi krzesło. Przypomina mi to trochę te romantyczne filmy, ale nie wylałam nic na niego. Nie ważne, mi się podoba. Siedzieliśmy tak, póki nie usłyszeliśmy...
- DANNY! CO TY WYRABIASZ?!
***
Trochę pełno tego nalali! Szłam powoli, ale nie zobaczyłam Danny'ego i... na szczęście nie wylałam na niego zupy.
- O jejciu. Przepraszam. Prawie wylałem na ciebie zupę. - O ja, Dany mówi do mnie. Tak, wiem, że to jest chore, ale co mi tam.
- Nie, to ja przepraszam. Nie patrzyłam jak idę.
- Spoko... Ty chyba jesteś Anne, tak? - OMG, zna moje imię...
- Tak, a ty to chyba Danny.
- Masz rację. Chciałabyś się dosiąść?
- Tak. - chyba się rumienię
Podeszłam z nim do stolika, a on odsunął mi krzesło. Przypomina mi to trochę te romantyczne filmy, ale nie wylałam nic na niego. Nie ważne, mi się podoba. Siedzieliśmy tak, póki nie usłyszeliśmy...
- DANNY! CO TY WYRABIASZ?!
***
Dziękuję za przeczytanie już Rozdziału #2. Jak myślicie, kto to był? Chcecie też, bym pisała jako Danny? Piszcie :3
Narka xx
Narka xx

Ooh, fajnie, że zaczynają ze sobą gadać! Uroczo, że Polly kupiła tą sukienkę, ale w sumie... Musi mieć trochę kasy, żeby ni stąd ni zowąd kupować takie cudeńka. Zazdro!
OdpowiedzUsuńJa szukam i szukam dziewczyny, która "gra" Pauline i znaleźć nie mogę xD Cóż, zobaczymy :p
I tak, możesz pisać czasem jako Danny ^^
Polly zawsze mogła pożyczyć od mamy :) I tak myślałam, by pisać jako Danny, bo czasem będzie potrzebne ;) xx
UsuńI mogłabyś wysłać dla niektórych znajomych mojego bloga? Nie nalegam xx
Usuń